Miesiąc: Kwiecień 2016

Bezpieczeństwo państwa przez bardzo długie czasy rozumiane było przede wszystkim jako jego zdolność do odstraszania i zniechęcania potencjalnych przeciwników przed atakiem. W czasach, gdy nie brakowało bardzo potężnych i agresywnych państw nastawionych na kolonizację całego znanego im świata – takie bezpieczeństwo było trudne do zapewnienia. Z czasem zaczęło jednak dochodzić do rozdrobnienia państwowości i różnice pomiędzy armiami poszczególnych krajów przestały być aż tak widoczne, a poza tym pojawiły się bardzo skuteczne sojusze mniejszych i średnich państw, które dla zapewnienia sobie wzajemnej siły, łączyły własne armie na wypadek jakiegokolwiek zagrożenia zewnętrznego, pozostając jednak na co dzień bytami kompletnie odrębnymi, a niekiedy nawet rywalizującymi na tym samym polu.

Zmieniające się czasy i rzeczywistość nie zmieniła jednak znaczenia armii dla każdego z państw i poza skrajnymi przypadkami, utrzymanie silnej armii zawodowej wydaje się być absolutnym priorytetem. Szczególnie w obecnych czasach rosnących niepokojów społecznych i wciąż zmieniającego swoje oblicza zagrożenia międzynarodowego, potrzeba silnej i dobrze przygotowanej do działania armii. To przygotowanie bierze się przede wszystkim ze szkolenia, które powinno odbywać się nie tylko regularnie, ale również na odpowiednim poziomie i z zaangażowaniem stosownego sprzętu. To kluczowe, aby żołnierze byli w dzisiejszych czasach odpowiednio wyposażeni, albowiem bez tego trudno jest w ogóle myśleć o stawianiu jakiegokolwiek oporu na nowoczesnym polu bitwy. Liczebność armii także ma znaczenie, jednak ono może zostać skutecznie zniwelowane właśnie poprzez wyjątkową innowacyjność armii i zastosowanie technologii bitewnej daleko przewyższającej możliwości przeciwnika. Od niepamiętnych czasów to właśnie posiadanie broni sprawniejszej i bardziej śmiercionośnej od przeciwnika, pozwalało na szybkie i bezbolesne przesądzanie wielkich wojen i mniejszych konfliktów na własną korzyść.

Read Full Article

Nowe rodzaje konfliktów nałożyły na służby specjalne, ale także podstawowe mundurowe jednostki wykonująca zadania policyjne chociażby – nowe cele i sposoby funkcjonowania. Nie wszędzie udało się jeszcze wdrożyć nowe procedury, albowiem w wielu przypadkach funkcjonariusze dopiero skończyli szkolenie w oparciu o starsze podręczniki i dość konwencjonalną wiedzę na temat konfliktów w mieście, zagrożeń ładu publicznego czy ewentualnego działania antyterrorystycznego. Obecnie, począwszy od pierwszych lat XXI wieku, dochodzi do wielkiej przemiany na dużych i lokalnych placach boju, a konfliktów przybywa i są one coraz dotkliwsze dla społeczności w mieście, regionie lub państwie.

Najważniejsze, co zmieniło się w ostatnich latach, to wejście terrorystów z powodzeniem do największych europejskich i amerykańskich miast, gdzie notorycznie dochodzi do ataków o bardzo różnym charakterze. Co się jednak nie zmienia, to za każdym razem zamachy te przeprowadzane są skuteczniej, biorący w nich udział zamachowcy są lepiej wyszkoleni i lepiej wyposażeni, bardziej zdeterminowani – a dzięki temu, ofiar także regularnie jest coraz więcej. Niejednokrotnie okazuje się, że są to osoby o danej narodowości, jedynie zindoktrynowane przez organizacje terrorystyczne – zwłaszcza zaś skuteczne w Internecie Państwo Islamskie.

Wszystko to wywołuje na nowo debatę o uprawnieniach dla służb specjalnych i policyjnych, które mają na co dzień zajmować się nie tylko reagowaniem na wydarzenia, które się dzieją na bieżąco. Niestety gdy do ataku dochodzi – już jest za późno na działanie i można jedynie minimalizować straty. O wiele ważniejsze jest działanie wyprzedzające, które możliwe jest tylko i wyłącznie na drodze odpowiedniego wywiadu i infiltracji obcych organizacji terrorystycznych. Agenturalne działania mają na celu przede wszystkim pozyskać informacje o wszystkich osobach przebywających na terenie kraju, a mających jakiekolwiek historie kontaktów z osobami kojarzonymi przez służby ze środowiskami ekstremistycznymi lub terrorystycznymi. Naturalnie zagrożeniem jest, że służby wielokrotnie będą podsłuchiwały lub śledziły osoby, które poza narodowością lub podejrzanymi znajomymi, same nie mają najmniejszych pomysłów na atak terrorystyczny. Niemniej dla dobra milionów obywateli, których służby mają chronić, większość obecnych rządów decyduje się na zwiększenie kompetencji i umocnienie jednostek oraz służb specjalnych.

Read Full Article

W ostatnich latach zdecydowanie zmienił się profil i charakterystyka konfliktu zbrojnego, a to wymaga od wszystkich państw odpowiedniego dostosowania własnej polityki i procedur bezpieczeństwa, do tych nowych standardów. Coraz większym zagrożeniem jest terroryzm, zarówno zewnętrzny jak i wewnętrzny, podsycany przez ruchy separatystyczne lub rasistowskie. Niebagatelnym problemem jest również uodpornienie państwa na tzw. wojnę hybrydową, a więc taką, z jaką mamy obecnie do czynienia w samej Ukrainie, gdzie mądrymi strategicznymi działaniami Rosja hybrydowo odrywała kolejne fragmenty suwerennego państwa ukraińskiego i anektowała je we własne struktury. Obraz ten sprawia, że państwa zrzeszone w NATO, ale nie tylko, poszukują nowych metod obrony i przygotowania do odpowiedzi na te nowe zagrożenia rodem z XXI wieku.

Poważnym zagrożeniem nie jest jednak tylko nieznalezienie skutecznej odpowiedzi na terroryzm – wydaje się, że walka z nim od wielu dekad nie przynosi zamierzonego rezultatu. A niektórzy analitycy są nawet zgodni i skłonni przychylić się do tezy, że wojna liberalnej cywilizacji z ekstremalnym terroryzmem przynosi efekty odwrotne od zamierzonych i jedynie nasilają niechęć biednych społeczeństw i mniejszości narodowych lub etnicznych do bogatego „zachodu”. Patrząc na ostatnie niesamowite sukcesy propagandowe i niestety także wojenne, tzw. Państwa Islamskiego, można stwierdzić, że jest to organizacja wielokrotnie potężniejsza i bardziej wpływowa, niż jakkolwiek wcześniejsza organizacja terrorystyczna na świecie.

Uporanie się z takimi siłami wydaje się niemożliwe, a kolejne ataki jedynie podsycają agresję i narażają na ataki obywateli Europy czy Ameryki na ich własnym terenie. Bo coraz częściej takie organizacje z powodzeniem werbują osoby narodowości przykładowo francuskiej albo belgijskiej i przekonują je do działania w ramach np. Państwa Islamskiego. Niestety jak podają coraz częściej służby wywiadowcze czy specjalne, wielu Europejczyków czy Amerykanów nigdy nie miałoby problemów z wyjazdem w celach turystycznych na tereny Bliskiego Wschodu, w rzeczywistości przechodząc odpowiednie szkolenia i indoktrynację. Po powrocie mogą pozostawać w uśpieniu w największych stolicach i ośrodkach Europy czy Ameryki i czekać na odpowiedni moment do ataku. Każda ofiara śmiertelna i rozgłos medialny jaki zyskają takie „samotne wilki” – jak określa się takie osoby coraz częściej w profesjonalnym żargonie – cieszy tylko i raduje organizacje terrorystyczne i sieje zamęt oraz panikę wśród zdrowych i obywatelskich społeczeństw liberalnych.

Nowe spojrzenie na bezpieczeństwo

Państwa muszą więc niewątpliwie otoczyć kwestie bezpieczeństwa własnych obywateli większą troską, a przede wszystkim – troską realną. Polityczne prowadzenie debaty wokół kwestii bezpieczeństwa niestety nie służy poważnym rozwiązaniom i gdy w ramach kampanii wyborczej partie polityczne decydują się zbudować własne poparcie wokół kilku istotnych haseł, jak chociażby zwiększenie potencjału militarnego albo uniezależnienie się od jednego dostawcy surowców energetycznych – po wygraniu wyborów należy oczekiwać konkretnych zmian w ustawach lub działaniach rządowych. Wszystko to sprawia, że partia sprawująca władzę może bardzo skutecznie poprawić stan bezpieczeństwa państwa, ale także niesamowicie mu zaszkodzić, jeśli zamiast rozważania długofalowych konsekwencji własnych działań, politycy rządu będą chcieli rozgrywać interesy w krótkiej perspektywie, regularnie zmieniając front. Polityka bezpieczeństwa narodowego wymaga stabilności i pewnego konsensusu ponad podziałami politycznymi, albowiem w przeciwnym wypadku po odejściu rządu od władzy, nowi politycy będą z pewnością chcieli rozpocząć naprawę państwa od napisania nowych ustaw i obrania nowych kierunków właśnie na tych polach.

Porozumienie polityczne ponad podziałami wydaje się być w niektórych warunkach społeczno-politycznych kompletnie nieosiągalne. Niemniej bardzo ważne jest, aby zgodzić się co do kilku fundamentów, bez których nie może być mowy o silnym i bezpiecznym państwie zdolnym do obrony własnej suwerenności i niepodzielności terytorialnej. To takie kwestie, jak obecność w silnych sojuszach lub posiadanie zadeklarowanych i mocnych sojuszników, którzy mają konkretne możliwości militarne i zobowiązania polityczne do stawania w obronie swojego mniejszego sojusznika. To jednak instrument dużo mniej stabilny niż posiadanie własnych zdolności do odstraszania, w głównej mierze rozumianych jako silna narodowa armia – dobrze wyposażona i profesjonalnie przeszkolona oraz liczna. Dywersyfikacja dostaw najważniejszych surowców dla krajowej gospodarki i przemysłu, a także posiadanie własnych rezerw finansowych i mocnej waluty – to kolejne istotne czynniki decydujące o faktycznym poziomie bezpieczeństwa państwa.

Read Full Article