Miesiąc: Luty 2016

Tylko rozsądne rządzenie i odpowiedzialny rząd są w stanie przyczynić się do odpowiednich przemian gospodarczo-społecznych. Takie działania wymagają jednak nie tylko dużego poparcia społecznego, ale także woli politycznej. A z wolą polityczną zawsze bywa problem, gdy do zrobienia w państwie jest coś niepopularnego, ale bardzo istotnego. Tylko partie polityczne z najwyższym poczuciem obowiązku oraz posiadające charyzmatycznych liderów zdolnych do wzięcia na siebie ciężaru tych wszystkich kluczowych zmian, są w stanie przepchnąć poszczególne reformy. Obawa przed utratą zaufania społecznego czy poparcia sondażowego, a ostatecznie odsunięciem od władzy przez niezadowolonych wyborców w kolejnych wyborach – nie paraliżuje tylko i wyłącznie największych mężów stanu. Większość pozostałych polityków i partii wybiera drogę na skróty i zamiast ostrych reform, raczej schlebianie populistycznym oczekiwaniom i realizowanie demagogicznych sloganów z kampanii, bez względu na ich skutek społeczny i ekonomiczny dla państwa.

Read Full Article

Dzisiaj prowadzenie przeciętnego europejskiego państwa coraz częściej zaczyna przypominać permanentne zarządzanie kryzysem. Bodaj nikogo nie dziwi już, że problemy finansowe globalnej gospodarki muszą przekładać się także na gorsze wyniki mikroekonomiczne poszczególnych podmiotów czy regionów. Dlatego recesja i globalny kryzys poniekąd wytłumaczyły rozmaite bankructwa, a w wielu krajach także dały rządzącym niejako zielone światło do zaciskania pasa, ograniczania przywilejów, zmniejszania wydatków fiskalnych, czy innych niezbędnych do przeprowadzenia, choć trudnych, reform gospodarczych i prawnych.

Bardzo często o wejściu gospodarki i społeczeństwa na wyższy poziom organizacyjny i konkurencyjny decydują konkretne przemiany w systemie prawnym. Ustawy, rozporządzenia i inne dyrektywy mają ogromny wpływ na porządek prawny, życie przedsiębiorcy czy zainteresowanie międzynarodowego kapitału inwestycjami na terenie swojego państwa. Szczególnie ważne jest dokonywanie tych zmian w okresie recesji i bezpośrednio po kryzysie, gdyż wtedy naturalnie łatwiej jest przekonać społeczeństwo do tego, aby poniekąd dobrowolnie poddała się ograniczaniu wydatków i odbieraniu przywilejów. Jedynym sposobem na przekonanie opinii publicznej do tego, aby zrzekła się części swoich wywalczonych przed latami przywilejów płacowych czy socjalnych, jest równe i sprawiedliwe obciążenie tymi wspólnymi kosztami i restrykcjami wszystkich grup społecznych – nie zaś tylko oczekiwanie od najbiedniejszych udziału w tych przemianach.

Read Full Article

Ostatnie wydarzenia wewnątrz Unii Europejskiej, łącznie z wyborami do Europarlamentu zdominowanymi przez partie antysystemowe i antywspólnotowe – pokazują dobitnie, że kierunki politycznych przemian mocno się zmieniają. To odpowiedź na bardzo wysokie niezadowolenie społeczne w wielu krajach, gdzie do tej pory rządy nie kwapiły się, aby rzetelnie wsłuchać się w głos tych protestujących, których jednak uwiera odrobinę konieczność kompletnego podporządkowania się międzynarodowym instytucjom z siedzibą gdzieś kilka tysięcy kilometrów od własnej stolicy. Obywatele coraz głośniej domagają się, aby ich państwo było silne i skupiało się na własnej polityce wewnętrznej, nie zaś na współdziałaniu z innymi podmiotami międzynarodowymi, z którymi tylko jakieś dyplomatyczne układy i rozgrywki wzajemnego poparcia są w stanie pozwolić cokolwiek ugrać – nigdy nie wiedząc jednak, na jak długo i jak skutecznie. Przeważnie tylko do czasu zawiązania się silniejszego paktu w imię innych interesów.

Pozycja europarlamentarzystów, którzy wywodzą się z antyeuropejskich partii, jest dzisiaj bez wątpienia zdecydowanie silniejsza, niż jeszcze pięć lat temu. Obecnie jawne i otwarte krytykowanie poszczególnych instytucji europejskich podczas posiedzeń i zgromadzeń organizowanych w ramach ich obrad, jest całkowicie powszechne czy wręcz zrozumiałe. Niechęć do Unii Europejskiej nie przeszkadza jednak tym wszystkim ugrupowaniom i ich politykom czerpać konkretne korzyści wizerunkowe, polityczne oraz finansowe, z tytułu zasiadania w strukturach tychże europejskich organów. Wśród wyborców jest jednak dość duże pole aprobaty dla takich zachowań i nikt nie czuje się dwuznacznie z tytułu codziennej obecności w instytucji, którą tak mocno krytykuje.

Sytuacja w Europie wymusiła jednak pojawienie się takich trendów i należy poniekąd zrozumieć rozmaitych europejskich obywateli, którzy kompletnie nie byli w stanie zaakceptować tego, jak potraktowano ich interesy w okresie recesji i kryzysu finansowego. Faktem jest, że w większości krajów nigdy nie pociągnięto do odpowiedzialności tych wszystkich, którzy realnie odpowiadali za zamieszania i nadużycia na rynku finansowym i bankowym. Wręcz przeciwnie, w wielu państwach dla ratowania banków i korporacji finansowych rządy przeznaczały setki miliardów, podczas gdy sami obywatele już nie mogli liczyć niekiedy nawet na kilkunastotysięczne umorzenie swoich długów lub inną formę finansowego wsparcia ze strony władzy.

To naturalnie musiało zrodzić głębokie poczucie niesprawiedliwości i krzywdy, która dwukrotnie spadła na obywateli przez elity finansowe i polityczne. Raz w okresie kryzysu, gdy ludzie masowo tracili pracę, dochody i możliwość spłacania swoich mieszkań, samochodów – przez co natychmiast tracili cały swój dobytek, majątek, oszczędności i niekiedy nawet rodzinę. A drugi raz, gdy w okresie ratowania sytuacji finansowej państwa, najważniejsze osoby w państwie chciały tylko i wyłącznie pochylić się nad kłopotami wielkich firm i średnich przedsiębiorców, kompletnie ignorując oczywiste tragedie na poziomie indywidualnym i zwykłe ludzkie cierpienie zamiatając pod dywan ze względu na niskie kalkulacje ekonomiczne.

Read Full Article

Każde państwo ma swoje własne suwerenne cele i strategie, które mają zapewnić mu szybkie i skuteczne dojście do tego celu. Oczywiście niektóre cele związane są z kwestiami socjalnymi, inne typowo dotykają kwestii ekonomicznych, jeszcze inne wojskowych. Odpowiednie zrozumienie własnej pozycji międzynarodowej i skuteczne granie tymi atrybutami, które się posiada, jest kluczem do sukcesu. Nie każde państwo może jak Rosja czy Chiny budować swoją centralnie sterowaną gospodarkę i socjalistyczne społeczeństwo, ponieważ nie każde państwo ma tak ogromne złoża naturalne i surowcowe, które eksportują na cały świat. Te państwa mogą sobie pozwolić niekiedy na prowadzenie bardzo nierozsądnej polityki wewnętrznej i zewnętrznej lub kompletne zanegowanie dotychczasowego modelu globalnej współpracy, w oparciu o silne przekonanie o niezależności własnej gospodarki.

W dzisiejszych realiach jest jednak niemożnością długo wytrwać w stanie stałego embarga ze strony największych gospodarek świata, nie przyjmowanym na dyplomatycznych salonach. Praktycznie każda nieustępliwa władza, która siłuje się z oponentami na arenie międzynarodowej, dość długo może opierać się na zaufaniu własnego społeczeństwa. Widać to dobitnie w Rosji, gdzie społeczeństwo bardzo mocno ufa i popiera szczerze własnego przywódcę, uważając wszystkie inne państwa – zgodnie z linią programową partii i mediów populistycznych – za wrogie rosyjskiemu idealnemu systemowi. Nie tylko Putin wykorzystuje jednak strach przed otoczeniem i negatywne wydarzenia geopolityczne do zbudowania wewnętrznie spójnej polityki.

Wrogowie czyhający na dobro państwa to zawsze idealny motyw do tego, aby trwać u władzy, skoro społeczeństwo w takiej chwili próby potrzebuje silnego przywódcy. To klasyczne zagranie strategiczne, które sprawdzało się już w historii wielokrotnie – prawie zawsze prowadząc do wybuchu dużej wojny. Gospodarki wielkich mocarstw są w stanie po szybkim przestawieniu się na produkcję wojskową, przeżywać drugi okres wzrostów koniunkturalnych. Wojna dla wielu krajów bywa więc ekonomicznym motorem napędowym i niejedno państwo chętne wydaje ogromną część własnego budżetu na nieustające unowocześnianie i zwiększanie armii zawodowej. Zbieranie całego potencjału społecznego wokół jednego celu, jakim jest utrzymanie państwa pomimo nieustających problemów i ataków nieprzyjaznych państw, jest także doskonałym sposobem na wytłumaczenie wszystkim, dlaczego wyniki gospodarcze ostatnio były tak kiepskie, wszyscy biednieli i w państwie nie układało się najlepiej. To sprawia, że odróżnienie polityki wewnętrznej od zewnętrznej w tak zarządzanych państwach bywa niejednokrotnie bardzo trudne.

Kierunki myśli politycznej

W sprawnie i dobrze zarządzanych krajach liberalnej demokracji można po tym poznać stopień organizacji i dojrzałości społecznej oraz politycznej, że pomimo zmieniających się ugrupowań politycznych i rządów, pewne strategie i kierunku myśli politycznej całego państwa – pozostają niezmienne. To tzw. racja stanu, która jest pewnym rodzajem konsensusu pomiędzy najróżniejszymi grupami wpływu oraz mniejszościami i grupami społecznymi, co do tego, co dla Narodu jako całości jest w tej chwili absolutnie najważniejsze. Ważne jest także, aby przy opracowywaniu takiej racji stanu, kierować się również odpowiednimi wizjami i scenariuszami przyszłości. Na szczęście istnieje wiele sposobów odpowiedniego modelowania wydarzeń geopolitycznych czy ekonomicznych w perspektywie wielu dekad, więc mądre przygotowanie państwa na prowadzenie polityki we wszystkich tych zakresach nie powinno być zaskoczeniem ani zbyt dużym wyzwaniem organizacyjnym. Potrzebna jest wyłącznie wola polityczna do tego, aby przygotować takie założenia długofalowej polityki państwa w rzeczywistym, a nie tylko pozornym porozumieniu z innymi stronami, w tym partnerami społecznymi i opozycją polityczną.

Jeżeli wprowadzenie takich dokumentów na szczeblu centralnym miałoby spełniać wyłącznie cele propagandowe i wizerunkowe, a na zawarte tam zapisy nie godziłyby się rozmaite strony dialogu – wtedy po dojściu do władzy kolejnej ekipy, z pewnością kompletnie zmieniałoby się kierunek tych zmian. A to z pewnością nie służy długofalowej polityce państwa a także naraża konkretne społeczeństwo i kraj na uzyskanie łatki kompletnie nieobliczalnych i niestabilnych na arenie międzynarodowej. Sama reputacja państwa i rządu jest natomiast niejednokrotnie w stanie załatwić w dyplomacji i kuluarach największych instytucji międzynarodowych znacznie więcej, aniżeli jakiekolwiek inne argumenty siłowe czy finansowe.

Najważniejsze współcześnie zadania

Ze względu na atmosferę na arenie międzynarodowej, niektóre kwestie są po prostu niezbędne do poruszenia i nawet jeśli dane państwo nie miało konkretnej kwestii wpisanej do swojej agendy – zmieniające się warunki makroekonomiczne lub geopolityczne, wymuszają dostosowanie do tego swojej agendy. W ostatnich latach sytuacja na arenie międzynarodowej z pewnością jest bardzo niestabilna i poza regionami klasycznie kojarzonymi z pewnymi wyzwaniami, jak Bliski Wschód, zaczęto odnotowywać także fatalne zmiany nastrojów społecznych i politycznych także w innych częściach świata, a także Europy. Dotychczas uważana za bezpieczną Europa stała się na przestrzeni ostatniej dekady wyjątkowo nieciekawym miejscem rywalizacji określonych grup ekstremistów i terrorystów islamskich, z europejskim i amerykańskim porządkiem liberalnych demokracji i gospodarek opartych na korporacjonizmie. Bliski Wschód także zmienił się nie do poznania, mimo wielkiego zaangażowanie rozmaitych sił, organizacji i instytucji w poprawienie życia w tamtym rejonie świata.

Narodziny Państwa Islamskiego, zupełnie nowej i niespotykanej do tej pory na taką skalę, świetnie zorganizowanej i niesamowicie bogatej organizacji terrorystycznej, całkowicie zmieniły perspektywy wielu państwa. Ta organizacja nie tylko jest w stanie całkowicie na drodze bezpardonowej przemocy i brutalności, masowych egzekucji i nocnych najazdów na własne wioski – zawładnąć wieloma miastami i regionami Afryki oraz Bliskiego Wschodu. Nazwa Państwo Islamskie pokazuje, jakie są prawdziwe aspiracje tych terrorystów i coraz szybciej tereny zajmowane przez bojówki tej organizacji zaczynają na mapie przypominać prawdziwie rozrośnięty twór państwowy. Co najistotniejsze zaś z punktu widzenia europejskiego porządku i bezpieczeństwa wewnętrznego, coraz odważniej ISIS przeprowadza ataki bezpośrednio w Europie, na europejskich obywateli. To element całkiem nowy w rzeczywistości europejskiej, więc wymaga zupełnie nowych metod przeciwdziałania.

Read Full Article